Z aparatem wśród zwierząt :)



Normą u mnie jest, że coś mi psuje plany... dzisiaj był to deszcz! ale zbyt długo czekałam i nie mogłam dłużej! Aparat więc w dłoń i do zwierzyńca mego ulubionego marsz!

Boćki mamy cały rok - w naszym mieście jest wyjątkowa lecznica dla tych małych i dużych zwierzaków. Największy był niedźwiedź :) może pamiętacie jak w wiadomościach kilka lat temu mówili o misi która biegała sobie po Przemyślu?

Misia Przemisia to ta nasza :) dzisiaj jest we Wrocławskim ZOO.

Przemisia ma nawet swój profil na fb 

Przemisia 

taka z niej gwiazda :)

Zwierzaki często odwiedzamy bo je po prostu

kochamy!


Zdjęć garstka ale uwierzcie mokre buty i skarpety - nie było mi fajnie jak tak chlupało w butach ;) Muszę w gumaki się zaopatrzyć ;)




 









 


Share this:

CONVERSATION

15 comments:

  1. Maga - lis to mój faworyt :) A sowa mojego Wojtka :)
    http://kusiatka.blogspot.com/

    ReplyDelete
  2. Piekne :) uwielbiam zwierzaczkowe fotencje a w Twoim wykonaniu to w ogole mistrzostwo :)

    ReplyDelete
  3. boskie zdjęcia napatrzeć się nie mogę. Te lisie oczy ach! Bo to lisek prawda? :)

    ReplyDelete
  4. Robią ogromne wrażenia. Pełne emocji.

    ReplyDelete
  5. Cudowne zdjęcia... Uwielbiam Twoje "oko" :) Zwierzaczki urocze i też bym chętnie mimo deszczu na takie cudaki popatrzyła :)

    Przy okazji pozwolę sobie zaprosić na mój konkurs walentynkowy na najciekawszą foto-kartkę :) http://matkabrowar.blogspot.com/2014/02/walentynkowy-konkurs-na-najciekawszaoto.html

    ReplyDelete
  6. Piękne zdjęcia! Szczególnie orzeł!!!

    ReplyDelete
  7. Brudasy z tych boćków, oj, brudasy :)

    ReplyDelete
  8. Łał, niesamowite fotografie. Jak z albumu o polskich zwierzętach :)
    Zdjęcie nr. 4, z orłem, podoba mi się najbardziej - piękny, stateczny, dumny ptaszor!

    ReplyDelete
  9. sliczne foty moj synek upodobal sobie liska

    ReplyDelete