Home
All post
Pobudka
Wiosna u nas pełną gębą! Biedronkę nawet znaleźliśmy - dlatego pliss nie przerażajcie mnie już zimą :D
Słońce mocne, zdjęcia robić ciężko.
Budzimy się... ja też bo jako agorafobiczka mam w sobie takie dziwne coś, że przedwiośnie na mnie działa osłabiająco, bardziej lękowo. Mija to po miesiącu, dwóch i tak co roku... przyzwyczaiłam się do tego ale nie lubię.
Pewnie dlatego po tym wyjeździe na sesję do Reserved, nie mogę tak długo do siebie dojść ;)
W domu sajgon, słońce pokazuje jaka ilość kurzu do ogarnięcia ;) o oknach nie wspomnę :D ale w ten weekend jak pogoda przetrwa zakasuję rękawy i zasuwam jak dzika :D
Pobudkę czas zacząć! NO!
Wspominałam wczoraj na tablicy o tym, że nie wszystkie ubranka które tu pokazuję dostajemy! Owszem prezenty się zdarzają ale wiecie na moje oko to te oczy Józka mają takie działanie ;)
Nigdy nie ośmieliłabym się napisać do kogoś wyślij mi to i to a ja pokażę u siebie!
Wiecie jak pisze aparatka?
- czy jakiś rabacik by się znalazł? ;)
i to mega zawstydzona wtedy jestem :D
no ale jak się liczy z każdym groszem to taki rabat jest przydatny!
Dzięki takiemu rabacikowi nabyłam tą cudną kamizelkę i bluzę od Pan-Pantaloni które Józ ma na dzisiejszych zdjęciach :-)
Matka Aparatka w terenie :-)
Nie pamiętam kiedy ostatnio było u nas tak intensywne słoneczko ;) Nie spodziewałam się, nie zabrałam blendy... ale to nic, niech świeci :-)
Las póki bez liści też nas nie uchronił ;) wiadomo zdjęcia w słońcu tak mocnym, nie łatwo jest zrobić ;)
Matka Aparatka duża i Matka Aparatka w wersji mniejszej - szalały :-)
Misio od Roszpunka jest mój i tylko mój ;) Józkowi do spania nie oddałam taka paskuda z matki ;)
Motyle widziałam! Żółte i piękne! Kwiaty! to naprawdę wiosna :-)))
Zdjęć dużo nie mam, czas mocno ograniczony bo do domu trzeba szybko... obiad szykować bo Tomula wraca ze szkoły. Zjada i znowu kierunek szkoła i tak każdego dnia.
Józio ma na sobie:
spodnie i opaska Booso ( uwielbiam! )
trampki i t-shirt NEXT
Wiosenne słońce i śnieg :-)
Na termometrze jakieś +15 a na naszym stoku jeszcze śnieg! Nie mogłam nie wykorzystać ;)
Zdziwiliśmy się bo było kilku narciarzy w kombinezonach (!) :D
Powiedzcie mi czy Wasze dzieci też tak zaczepiają ludzi? Józek to daje takiego czadu, że czasami słów brak! Dzisiaj krzyczał do dwóch podpitych młodzieńców : Ty jesteś Felek bez szelek!
Do jakiegoś narciarza : Jesteś ostatni, przegrałeś! albo pożycz mi te deski! :D no mamba!
Nie odpuści chyba nikomu kto jest w pobliżu
( z tego też powodu Tomek zaprzestał wspólnych z nami spacerów, stwierdził, że mały wiochę robi :D )
Mówimy mu : nie zaczepiaj obcych ludzi. Pomaga na max. kilkanaście minut. Jak był mniejszy też tak robił... pamiętam jak byliśmy we Włoszech, miał ok. 3 lat. W parku na ławce spał jakiś podpity facet. Józ podbiega i mówi : nie śpij tu! w domu się śpi! Na co pijany Włoch zrobił zdziwioną minę i podał mu rękę na przywitanie :P
Ot taki nasz Józ jest towarzyski facet!
Józ ubrany:
spodnie i bluza jeans Mango Kids ( żeby było zabawnie zestaw o nazwie Joseph :P )
Sweter Stella Maccartney
Czapa Booso
Buty Bench
komin DYU
Plachaart
Dzisiaj wybierałam się na spacer jak sójka za morze ;) Nie, nie stroiłam się bo ja z tych bez makijażu i ładnych fatałaszków ;) Na miejscu okazało się, że bateria w aparacie słaba więc zdjęć niewiele pstryknęłam :/ no a na dokładkę zapomniałam ustawić balans bieli. Ja to się chyba nigdy nie ogarnę.
Miejscówka już Wam znana - okolice kopca tatarskiego. Cisza i spokój, ale dziecka trzeba pilnować bo przechadzają się tam spacerowicze z psami a Józ do psów pierwszy! Zagaduje o imię psa, czy groźny, czy można pogłaskać itp. Pomimo zapewnień właściciela, że łagodny czuwam bo się boję o młodzieńca bardzo!
Co do Józkowych ubranek :-)
Plachaart uwielbiam od dawna!
Pamiętacie krasnalowe czapy? Pokazywałam między innymi TU
Dzisiejszy zestaw czapa i spodnie też są od Plachaart Materiał to nie dresówka a taka milusia dzianina. Całość cudnie uszyta także wygoda gwarantowana!
Ja już mam pomysł na kolejny zestaw ;)))
Światło
Jest spacer, jesteśmy my, jest aparat ale nigdy nie ma planu na zdjęcia :-) Jak nie planu to też nie ma przygotowań. Impuls... miejsce takie, światło takie - Jaro dziś ty pozujesz ;) a raczej ruszasz swoimi kudłami a ja pstrykam ;)
Ot odmiana taka ;))
Gdybym kazała mu stać i pozować raczej by się nie zgodził ale łapanie chwil już mu pasuje ;)
Mówi do Józia, rusza się, idzie a ja pstrykam ;)
LubiÄ™ tak.
Moja agorafobia dziś mi dała popalić ale nie dałam się jej. Zawsze gdy nadchodzi to przejście z zimy na wiosnę, ta zaraza jakoś bardziej pobudzona!
ale nie wygra ze mnÄ… i kropka!
Z aparatem wśród zwierząt :)
Normą u mnie jest, że coś mi psuje plany... dzisiaj był to deszcz! ale zbyt długo czekałam i nie mogłam dłużej! Aparat więc w dłoń i do zwierzyńca mego ulubionego marsz!
Boćki mamy cały rok - w naszym mieście jest wyjątkowa lecznica dla tych małych i dużych zwierzaków. Największy był niedźwiedź :) może pamiętacie jak w wiadomościach kilka lat temu mówili o misi która biegała sobie po Przemyślu?
Misia Przemisia to ta nasza :) dzisiaj jest we Wrocławskim ZOO.
Przemisia ma nawet swój profil na fb
Przemisia
taka z niej gwiazda :)
Zwierzaki często odwiedzamy bo je po prostu
kochamy!
Zdjęć garstka ale uwierzcie mokre buty i skarpety - nie było mi fajnie jak tak chlupało w butach ;) Muszę w gumaki się zaopatrzyć ;)
Subscribe to:
Posts
(
Atom
)










































