Matka świr i ułożone dzieci :-)


Jako dziecko byłam urwisem, taką chłopczycą. Porozbijana ciągle, grałam z chłopakami w piłkę, byłam pierwsza do bójek... do dzisiaj czuję na tyłku mocnego klapsa którego dostałam od dyrektora szkoły :D

Dawałam w kość jednym słowem. 

Dzisiaj jestem mamą, bardzo kochającą mamą która ma kompletnego świra na punkcie swoich dzieci + mega nadopiekuńcza jestem :-) gdy któryś z chłopaków jest chory, nie śpię, czuwam. Tomek jako 16 latek buntuje się trochę ale znosi to dzielnie :D 

Do czego zmierzam... moi chłopcy bardzo się różnią ode mnie. W wieku Tomka to ja byłam totalny świr ;) Tomek kocha muzykę i to muzyce poświęca swój wolny czas. Ma pasję. Wraca ze szkoły ok. 15:30 ( czasami o 17 ) zjada obiad i wraca do szkoły by ćwiczyć. On to naprawdę kocha. Czasami mówię do niego

- synu może zmienimy szkołę żebyś miał więcej czasu dla siebie? ( oczywiście w głowie mam to co ja robiłam w jego wieku ) 

i w tym momencie Tomek wkurza się na matkę :D 

a mi naprawdę czasami żal jak widzę jego zmęczenie...

Od dziecka wyróżniał się wrażliwością.

Józek jest bardzo podobny do brata ( chociaż ruchliwość ma zdecydowanie po matce ) Wrażliwy, kocha cały świat, nie pojmuje, że ktoś może być na niego zły za to, że przytula, że chce się bawić ( tu chodzi mi o relacje między dziećmi ) 

Fajnych mam chłopaków - dumna jestem bardzo!

a matka?  matka nadal świr ale dzięki dzieciom - ułożony świr :-)

Czas na prezentację ubranek :-) Józ arlekin - ja kocham takie rzeczy, wyróżniające się z mega pomysłem! 

a taką marynarkę i czapę z chęcią i ja bym ubrała :-) Do kompletu mamy jeszcze szal :-) 

Efvva wie jak wyróżnić dziecko z tłumu :-) Uwielbiam i proszę o więcej szalonych ubranek :-)












Share this:

,

CONVERSATION

14 comments:

  1. Kurcze ale Wy jesteście rewelacyjną rodzinką ;D

    ReplyDelete
  2. Fajne zestawienie kolorków, ale Józkowi to na serio we wszystkim ładnie. :)
    Za to mój Młody za zadne skarby nie lubi ubranek np. typu czapka z uszkami, czy rekawiczki ze zwiarzatkami , a cały sezon smigał by tylko w czapce z daszkiem ( co my się z nim mieliśmy zimą! )

    ReplyDelete
  3. Och, Józio, Józio...Twojemu wrażliwcowi we wszystkim jest ładnie :)
    To jest to, dzieci charaktery, temperamenty biorą nie wiadomo skąd ;) Ale to wspaniałe i pokazuje tylko jak bardzo odrębnymi osobami są od nas, rodziców...

    ReplyDelete
  4. Hehe jakbym czytała o sobie. też byłam chłopczycą i ''wybijoknem'' ;) a teraz mam Kubusia noi jest troszkę już inaczej hehhe :)

    Józio wygląda cudnie...ubrania boskie. A ty jak zawsze umiesz uchwycić całe piękno. <3

    ReplyDelete
  5. Cudownie! :-) A codo Tomka to chodzi o szkołę muzyczną popołudniową zmienić na dzienną muzyczną? Ja przeszłam obie opcje i przyznam że zmęczenie w obu przypadkach takie samo :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziennej muzycznej? Super. Ja w gimnazjum byłam w dziennej potem stwierdziłam że nie będę muzykiem i do liceum poszłam normalnego i popołudniu do muzyka. No i oczywiście żałowałam choć czasu tyle samo w domu mnie nie było. I... poszłam na akademię muzyczną... Jestem oboistką. Czyli moje plany nie zostania muzykiem nie wyszły :-P

      Delete
  6. Każde dziecko inne ale też każde podobne do rodzica zwłaszcza u Was ta wrażliwość na świat chwyta za serce. Ja także uwielbiam ubrania, w których widać moje dziecko z daleka a co niech teraz szaleje potem będzie krzyczeć, że chce jedne spodnie, koszulkę i czapkę z daszkiem i wszystko w tym samym kolorze o zgrozo:P

    ReplyDelete
  7. Jak zawsze bosko.
    Moje dzieci to dwa przeciwieństwa :) Ale razem się uzupełniają i każdy słodki na inny sposób♥♥

    ReplyDelete
  8. Zdjęcia i Józ jak zawsze świetne!
    Wiadomo, że każdy jest inny, ale jednak podobieństwa rodzinne są :)

    ReplyDelete
  9. A to ciekawe bardzo :) moje nie wiem w sumie do kogo bardziej podobne, może za kilka lat bliżej ocenie. Na razie Seba to urwis, a Julitka pieszczoch :)

    ReplyDelete
  10. Super rodzinka!No ktos musi byc świrem ;) :D A w Józiu to sie zakochałam ♥

    ReplyDelete