Niekumata matka


No i nadal śpię... w słoneczny dzień robiłam fotki na ISO 800!!!! Masakra!!! I taka inteligentna matka, że wolała grzebać w parametrach by coś w ogóle było na fotach widać niż sprawdzić!

Pewnie z miesiąc jeszcze potrwa nim dojdę do siebie... ale moja kumpela agorafobia za to wiedzie prym - czemu to ona nie jest niekumata? Blokuje mnie strasznie! Pojechaliśmy na gabeć i ze trzy razy wychodziłam bo gwar i duchota powodowały we mnie lęk. Za czwartym razem udało się i pogrzebałam troszkę w szmatkach. Zapraszam Was do obejrzenia tych zaszumionych fotek ;)))

Józio calutki ubrany w BOOSO











Share this:

,

CONVERSATION

13 comments:

  1. zdjęcia przecudne, model i ciuchy również:))

    ReplyDelete
  2. Jak na ISO 800 to zdjęcia super! Nie widać wcale szumów i zero prześwietleń :o Super ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. ale jakie parametry wysokie musiałam dać ;))) no masakra

      Delete
  3. Ja nie wiem co w tych fotach jest nie tak? Są śliczne <3

    ReplyDelete
    Replies
    1. wierz mi są mega zaszumione a ja robiłam wszystko by było to jak najmniej widoczne ;)

      Delete
  4. Odlotowa stylizacja i jak Józ się świetnie w tych ubrankach czuje! Rewelacyjne są, pewnie dlatego bo na Młodym się tak prezentują :)

    ReplyDelete
  5. Jakie piękne zaszumione zdjęcia! Tez chciałabym takie robić :)
    A Józ świetny.

    ReplyDelete
  6. Na technice fotografowania aż tak świetnie się nie znam jak Ty, ale myślę że dzięki temu niezamierzonemu efektowi zdjęcia uzyskały swój charakter :)pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  7. szumow tak nie widac ale ja jestem amatorka i pewnie tego nie widze .natomiast stylizacja Joza podoba mi sie niesamowicie chyba musze zajrzec do Booso :)

    ReplyDelete
  8. Och i ach Joz :) Matko dajesz niezle rade :)

    ReplyDelete
  9. Uwielbiam Twoje zdjęcia, zwłaszcza te na których jest Józio :) Szkoda, że mój blondasek nie chce tak pozować :)

    ReplyDelete
  10. ISO800 i takie zdjęcia? Wow! A szumy czasem nawet wskazane;)

    ReplyDelete